Czy tam jest bezpiecznie? To chyba bardzo egzotyczne miejsce? Takie pytania pojawiały się gdy rozmawiałem ze znajomymi. A więc: czy jest tam bezpiecznie i czy to egotyczny kraj? Odpowiem tak, w żadnej europejskiej stolicy (no może poza Warszawą 😉) nie czułem się tak bezpiecznie. A więc po kolei…
Zacznijmy od stolicy: BAKU
Tu petrodolary zrobiły swoje. W (obszernej) części turystycznej miasta widzimy mozaikę nowoczesności i tradycji. Czyste, urocze i klimatyczne uliczki starego miasta tworzą wyjątkowy klimat. Tu można raczyć się baklawą, kawą i innymi lokalnymi specjałami. Zza murów zabytkowej części łatwo można się dostać nad nadmorską promenadę. Tu dla odmiany można poczuć klimat… np. lazurowego wybrzeża. Wysokie kamienice, przestronne aleje, promenada z palmami przywodzą myślami klimaty morza Śródziemnego.
Gobustan
Żegnamy Baku, czas zobaczyć, jak wygląda ten kraj poza stolicą. Jedziemy do Gobustanu. Tam czeka na nas park: wulkany błotne. Miejsce wydaje się lekko przereklamowane. Wulkany są, …takie 3m, błotko, też jest ale z pięknymi kładkami, które pozwalają zwiedzać ten obszar bez zetknięcia się z mazistym podłożem. Niemniej taki właśnie księżycowy krajobraz stworzył idealne warunki, aby robić ciekawe zdjęcia.
LAHIC
Ruszamy dalej. Kierunek Kaukaz. Ok, czas nie pozwala na pełną eksplorację, to będzie taki przedsionek Kaukazu. Kierujemy się w kierunku turystycznego miasteczka Lahic. A droga pełna atrakcji. Na początek piękna krowa zamaskowana górską mgłą. Dalej spotykamy stado zwierząt wszelkich: kozy, krowy, pieski. Kolejna atrakcja to spotkanie z pasterzem wraz ze stadem owiec. No i na koniec atrakcja sezonu, kompletne zaskoczenie: spotkanie z dzikimi wielbłądami. Po tych ciekawostkach wieczorem docieramy do miasteczka.
Zbliżamy się do zakończenia wyprawy. Wracamy do Baku. Na pożganie spacer pięknymi alejami Baku. Warto było zderzyć wyobrażenia z rzeczywistością Azerbejdżanu.
GALERIA: AZERBEJDŻAN































