Jordan, Święto Jordanu. Czyli święto chrztu Chrystusa w rzece Jordan. W tradycji katolickiej obchodzone jest w drugą niedzielę po Bożym Narodzeniu. To jednak po prosu kolejna niedziela. W Prawosławiu święto ma wyjątkowy charakter. Kilka lat temu miałem okazję oglądać (i fotografować) obchody wigilii oraz procesję po stronie Ukraińskiej. Cóż, dziś to prostu, z powodów oczywistych, niemożliwe, korzystajmy więc i cieszmy się tym co jest.
Całość akcji działa się w Bieszczadach. Była to więc okazja to zwiedzania, podziwiania i fotografowania cerkwi w zimowym bieszczadzkim słońcu (min. cerkwie w Liskowatych, Szczawnem, w Rzepedzi, Bystrem, Turzańsku) . Słońce sprzyjało, do pełni szczęścia brakowało kilku chmurek na niebie.
Same uroczystości, które mieliśmy okazję fotografować odbyły się w Komańczy . Większość uczestników to Ukraińcy, którzy osiedlili się w Komańczy po rozpoczęciu wojny.
Po zakończeniu świętowania zostaliśmy ugoszczeni na plebanii przez proboszcza tutejszej parafii oraz jego żonę (dla porządku dodam, że jesteśmy w obrządku prawosławnym😊). Ciepły, ukraiński (a jakże) barszcz przyprawiony uśmiechem i gościnnością bardzo dobrze nam zrobił.
Całość odbyła się za sprawą fotowarszaty.com. Czy takie obchody Jordanu, taka pogoda, w takiej ekipie, uda się jeszcze powtórzyć? Nie mam pojęcia, pytajcie Pawła 😉.






























































Najczęstsze skojarzenie w tym rejonami to piasek. A jednak…
Inny stan umysłu
…czyli Wolsztyn 3 maja 2025
Kilka godzin na spacer po Amsetrdamie. Czy to miejsce tylko na zdjęcia kanałów i tulipanów 😊?